Gdy auto nie przeszło przeglądu, masz 14 dni na usunięcie usterek i ponowne badanie. Diagnosta wyda zaświadczenie z listą wad. Nieusunięcie ich grozi zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego.
Negatywny wynik badania technicznego to stresująca sytuacja, ale nie beznadziejna. W tym poradniku krok po kroku wyjaśnimy, jakie masz opcje, jak zorganizować naprawę i bezpiecznie wrócić na drogę. Dowiesz się, co robić, gdy samochód nie zaliczył przeglądu, aby uniknąć poważniejszych konsekwencji i dodatkowych kosztów.
Decyzja diagnosty o niezaliczeniu przeglądu nie jest arbitralna – opiera się na ściśle określonych przepisach, które klasyfikują usterki na trzy kategorie. Zrozumienie tego podziału jest kluczowe, aby wiedzieć, jak pilna jest naprawa. To właśnie rodzaj wykrytej wady decyduje o tym, czy auto może opuścić stację kontroli pojazdów (SKP) o własnych siłach, czy też konieczna będzie laweta. Otrzymanie zaświadczenia z listą usterek to pierwszy krok do zrozumienia problemu.
Usterki dzielą się na drobne (nie mają wpływu na bezpieczeństwo i wynik badania), istotne (mogą naruszać bezpieczeństwo lub przepisy ochrony środowiska) oraz stwarzające zagrożenie (bezpośrednio zagrażające bezpieczeństwu ruchu drogowego). To właśnie dwie ostatnie kategorie powodują negatywny wynik badania technicznego. Do najczęstszych przyczyn należą problemy z układem hamulcowym (nierówna siła hamowania, zużyte tarcze), niesprawne oświetlenie, luzy w zawieszeniu, nieszczelności układu wydechowego, nadmierna korozja elementów nośnych oraz zużyte lub niehomologowane opony.
Wielu kierowców zastanawia się, czy można odwołać się od decyzji diagnosty. W praktyce formalna procedura odwoławcza jest skomplikowana i rzadko stosowana. Nie istnieje prosta ścieżka zakwestionowania opinii pracownika SKP. Jeśli masz absolutną pewność, że diagnosta się pomylił, a Twój pojazd jest sprawny, możesz zlecić wykonanie badania w obecności pracownika Transportowego Dozoru Technicznego (TDT), który nadzoruje pracę stacji. Jest to jednak proces czasochłonny i kosztowny.
Znacznie prostszym i powszechnie stosowanym rozwiązaniem jest po prostu usunięcie wskazanych usterek. Można również, na własne ryzyko, udać się do innej stacji kontroli pojazdów i spróbować przeprowadzić badanie od nowa. Należy jednak pamiętać, że informacja o negatywnym wyniku poprzedniego badania jest już odnotowana w systemie CEPiK (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców). Dlatego najlepszą strategią jest potraktowanie diagnozy jako fachowej porady i skupienie się na doprowadzeniu pojazdu do stanu technicznej sprawności.
Otrzymanie listy usterek to konkretny plan działania. Zamiast panikować, warto podejść do tematu metodycznie. To kluczowy moment, w którym trzeba podjąć decyzję o zakresie i miejscu naprawy, aby zmieścić się w wyznaczonym terminie i skutecznie przygotować auto do ponownej kontroli. Zastanawiając się, co zrobić gdy auto nie przejdzie przeglądu, należy postępować według sprawdzonego schematu, który pozwoli zaoszczędzić czas i pieniądze.
Proces naprawy można uporządkować w kilku logicznych krokach, które zapewnią sprawny powrót na drogę. Kluczowe jest szybkie działanie, aby skorzystać z możliwości częściowego badania technicznego.
Po usunięciu wszystkich usterek należy wrócić na badanie techniczne. Kluczowy jest tutaj termin 14 dni kalendarzowych od daty pierwszego badania. Zmieszczenie się w tym oknie czasowym pozwala na skorzystanie z tzw. badania częściowego, które jest znacznie tańsze, ponieważ diagnosta sprawdza jedynie te elementy, które wcześniej zakwestionował. Jeśli samochód nie zaliczył przeglądu i minie więcej niż 14 dni, konieczne będzie wykonanie i opłacenie pełnego badania technicznego od nowa.
Najlepiej jest wrócić do tej samej stacji kontroli pojazdów, w której przeprowadzono pierwszą kontrolę. Diagnosta będzie miał już w systemie historię pojazdu i listę poprzednich usterek. Należy zabrać ze sobą zaświadczenie o negatywnym wyniku badania. Po pozytywnej weryfikacji naprawionych elementów diagnosta wprowadzi pozytywny wynik do systemu CEPiK i, jeśli to konieczne, wbije pieczątkę do dowodu rejestracyjnego. Od tego momentu pojazd jest ponownie dopuszczony do ruchu na kolejny rok.
Pokusa, by jeździć autem mimo braku ważnego przeglądu, może być duża, ale jest to skrajnie nieodpowiedzialne i ryzykowne. Konsekwencje takiej decyzji są znacznie poważniejsze niż koszt naprawy i ponownego badania. Warto wiedzieć, co robić, gdy auto nie przeszło przeglądu, aby uniknąć kłopotów z prawem. W przypadku wykrycia usterki stwarzającej zagrożenie, diagnosta ma obowiązek zatrzymać dowód rejestracyjny i pojazd może opuścić stację wyłącznie na lawecie.
Kontrola drogowa pojazdu bez ważnego badania technicznego może skutkować mandatem w wysokości od 1500 do 5000 zł. Policjant obligatoryjnie zatrzyma również elektronicznie dowód rejestracyjny w systemie CEPiK i może wydać skierowanie na badanie techniczne. Jeśli stan techniczny pojazdu będzie budził poważne wątpliwości, funkcjonariusz może zakazać dalszej jazdy, co wiąże się z koniecznością wezwania lawety. Ponadto, w razie kolizji lub wypadku, ubezpieczyciel może zakwestionować wypłatę odszkodowania z polisy AC lub zastosować tzw. regres ubezpieczeniowy w ramach OC, obciążając sprawcę kosztami likwidacji szkody.
Masz 14 dni kalendarzowych na usunięcie usterek i wykonanie ponownego, częściowego badania technicznego. Po tym terminie konieczne będzie przeprowadzenie i opłacenie pełnego przeglądu od nowa.
Jeśli usterki zostały zakwalifikowane jako „istotne”, możesz dojechać do warsztatu. Jeśli jednak diagnosta określił je jako „stwarzające zagrożenie”, zatrzyma dowód rejestracyjny, a pojazd może opuścić stację wyłącznie na lawecie.
Koszt ponownego badania zależy od liczby sprawdzanych elementów. Opłaty wahają się od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych za weryfikację konkretnej usterki (np. ustawienie świateł, sprawdzenie hamulców). Jest to znacznie tańsze niż pełne badanie, które kosztuje 98 zł dla samochodu osobowego.
Tak. W przypadku stwierdzenia usterek stwarzających bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, diagnosta ma obowiązek fizycznie zatrzymać dowód rejestracyjny i przesłać go do odpowiedniego wydziału komunikacji. Informacja ta jest również natychmiast wprowadzana do bazy CEPiK.
Formalne odwołanie jest trudne. Można poprosić o badanie w obecności inspektora Transportowego Dozoru Technicznego lub udać się do innej stacji. Należy jednak pamiętać, że informacja o negatywnym wyniku jest już w systemie centralnym, a najlepszym rozwiązaniem jest naprawa wskazanych usterek.