1.2 TSI z tej rodziny ma osiem zaworów i jeden wałek rozrządu, 1.4 TSI szesnaście zaworów i dwa wałki. Słabsze wersje 1.4 mają samą turbosprężarkę, mocniejsze (od ok. 140 do 185 KM) turbosprężarkę razem z kompresorem mechanicznym. Wszystkie mają wtrysk bezpośredni i rozrząd na łańcuchu, który — jak się okazało w eksploatacji — nie wytrzymuje tak długo, jak zakładano.
Od około 2012 roku koncern zastępował te silniki rodziną EA211 z paskiem rozrządu. Nazwy zostały te same (1.2 TSI, 1.4 TSI, w Audi 1.4 TFSI), więc o tym, który silnik siedzi pod maską, decyduje kod: CBZ i CAX to EA111, CJZ, CMB albo CZC — już EA211, opisany na karcie 1.0–1.5 TSI (EA211).
Najwięcej zależy od oleju. Długie interwały w trybie LongLife i olej niższej jakości przyspieszają rozciąganie łańcucha i zużycie napinacza. Przy kupnie auta bez historii warto od razu posłuchać silnika na zimno i odczytać odchyłkę faz rozrządu ze sterownika.